Pierwszy wpis w tej kategorii to prawdziwa perełka! Nie dość, że dokładnie pamiętam kiedy powstał, to jeszcze dobrze pamiętam samą treść… no dobra pierwsze wersy 😉 ale i tak jest to unikat w skali światowej, bo rzadko kto ma żywe wspomnienia z czasu kiedy był cztero-latkiem!
Wiersz powstał 16 czerwca 1983 roku kiedy to do Polski przyleciał ze swoją drugą wizytą jedyny prawdziwy orędownik pokoju pochodzący z Polski – Karol Wojtyła, ówczesny Papież Jan Paweł II. Moi rodzice zostawili mnie i moją starszą siostrę w domu. Umieraliśmy z nudów, budując domki z krzeseł i koców pomiędzy nimi rozwieszanych. Jak już się znudziłem ostatecznie to samo mi się ułożyło, a że nie umiałem pisać, to nie dużo tego było:
Pojechał samochód,
na pochód,
Narobił smrodu,
I zwiał z pochodu!
Jak rodzice wrócili i ten wierszyk przyswoili, to ze śmiechu się potoczyli xD