To luksus nieobecny w kulturze od ponad wieku – szczególnie na „udomowionym zachodzie”. A raczej powinienem napisać wykastrowanej z męstwa kulturze technologicznej cywilizacji.

Ponad 160 lat temu – kiedy ułożenie planet w naszym układzie słonecznym było unikalne i bardzo podobne do tego, jakie jest w tym roku (zmiany zmiany zmiany – nowa rzeczywistość nadchodzi – tym razem AI i roboty – CES 2026). Nastąpiła rewolucja przemysłowa – ta z kolei wciągnęła naszych męskich przodków w wir pracy zmianowej zabierając ojców synom.

Brak trwałych relacji ojciec-syn, zanik rytuałów i jakieś skrzywione podróbki procesu – typu przymusowa służba wojskowa. Spowodowały, że prawdziwi mężczyźni są na tej planecie najrzadszym ssakiem jaki kiedykolwiek miał okazję tutaj żyć. Większość facetów to niedojrzali chłopcy, stworzyli oni pokolenie samotnych matek i jeszcze większych piz*eczek niż oni sami.

Sam takim byłem, dopóki się nie odważyłem, wszystko co znam zostawiłem, pół świata dalej z samolotu wyskoczyłem. W głąb Azji zupełnie bez planu, w życiowych przygód poszukiwaniu, z minimalnym zasobem hajsu, z nieokreślonym kierunkiem rejsu. Trzy miesiące w ciągłej niepewności, pokonując niezliczone losu przeciwności, balans na krawędziach okoliczności, historii z tego niezliczone ilości. Płacz i zgrzytanie zębów – cechy codzienności, lecz po wszystkim euforia i wybuchy radości. Teraz spokój płynący z doświadczenia, to wszystko konieczne były zdarzenia. Bo facet musi charakteryzować się obyciem, z problemami które trzęsą życiem. Inaczej to zwykły chłoptaś przestraszony, co sra pod siebie słysząc kapiszony!

Jeżeli jesteś mężczyzną i w jakikolwiek sposób czujesz się wybrakowany, niepewny. Tudzież masz problemy z podejmowaniem decyzji i rozwiązywaniem problemów – to właśnie sygnał, że brakuje Ci inicjacji.

Dla wszystkich chłopców – zarówno tych dorosłych, jak i tych nastoletnich – oferuję pomoc w uruchomieniu męstwa. Nie chodzi tu o bycie ch*jem – no może trochę xD, bardziej o wprowadzenie w ideę tej przemiany, pomocy w wymyśleniu inicjacji dla Ciebie. Na zasadzie „I can only show You the door – You’re the one that has to walk thru it”. Zapraszam!